Kaziu ma 7 lat i od roku mieszka w schronisku. Każdego dnia patrzy zza krat, czekając, aż ktoś go zauważy. A kiedy widzi ludzi, szczeka, skacze, wyje – robi wszystko, żeby zwrócić na siebie uwagę. Ale oni odchodzą. Jakby był niewidzialny.
Dlaczego?
Bo jest zwykły.
Bo nie jest rasowy.
Bo jest duży i silny.
Kaziu nie jest psem dla każdego – potrzebuje człowieka, który poświęci mu czas i nauczy go, jak być grzecznym psem. Ale w zamian odda całe swoje serce.